Przełęcz Okraj (1046 m) z Kostrzycy przez Kowary i ośrodek SPA |
|
punkt początkowy |
Kostrzyca (415 m) |
długość podjazdu |
13 km |
różnica wzniesień |
631 m |
średnie nachylenie |
4,9 % |
najbardziej stromy kilometr |
12,2 % |
max nachylenie na 100 metrach |
15 % |
max nachylenie na 50 metrach |
18 % |
Mało popularny, ale przejezdny z sakwami podjazd szosowo-szutrowy. Największe nachylenia występują na asfalcie, a szuterek jest z gatunku tych przyjemnych, zatem nie należy się niczego obawiać.
Dolny epizod asfaltowy to klasyka szosy, prawdziwa lekcja w korbie. Stromizny po 18% pojawiają się kilkukrotnie i zdejmują łańcuch z dużej tarczy. Z zębów sypią się iskry, manetka na próżno szuka lżejszego biegu. Trzeba jechać na tym, co się ze sobą tutaj przywiozło. Jeśli pojawią się zakwasy, można spróbować kąpieli i masaży w ośrodku SPA, chociaż nie wiem jak bogata jest tamtejsza oferta regeneracyjna ;-)
Asfalt kończy się na serpentynie w lewo, po chwili las się przełamuje, nachylenie zmniejsza się i można trochę się rozejrzeć za widokami. A jest na co popatrzeć - Karkonosze, Góry Kaczawskie, Rudawy Janowickie, a także cel podróży - Przełęcz Okraj. To jest jedyny podjazd, z którego chociaż przez chwilę widać przełęcz - wszystkie pozostałe nie dają takiej możliwości, jedzie się w ciemno patrząc w licznik.
Po wjechaniu na szosę nie koniec widoków - bo akurat za Rozdrożem pod Sulicą są dwie fantastyczne serpentyny, z panoramą aż po góry otaczające Wałbrzych.



Serpentyna, na której kończy się nawierzchnia asfaltowa, drzewa rosną pionowo do góry, a droga ...

Wygodna wysokiej klasy szutrówka wyprowadza na wypłaszczenie

Zza zakrętu w prawo wyłania się Okraj, ale tylko na jeden obrót korby - potem znika w lesie


