Magurka (909 m) z Łodygowic |
|
punkt początkowy |
Łodygowice (375 m) |
długość podjazdu |
7,0 km |
różnica wzniesień |
534 m |
średnie nachylenie |
7,6 % |
najbardziej stromy kilometr |
13,0 % |
max nachylenie na 100 metrach |
18 % |
max nachylenie na 50 metrach |
20 % |
Jeden z najtrudniejszych polskich podjazdów szosowych, który posiada na dodatek wspaniały jak na górskie warunki asfalt. Sukcesywnie naprawiany w sposób rokujący nadzieje na długie funkcjonowanie - łaty są w postaci asfaltowania kolejnych odcinków drogi - dzięki temu nie wypłukują się dziury no i zawsze jakiś kawałek ma nową nawierzchnię. Można zacząć przygodę z Bielska-Białej bądź Żywca, jedno i drugie daje mniej więcej ciągły podjazd. Tak czy siak trzeba skręcić w Wilkowicach w wąską drogę obwarowaną ostrzeżeniami że może być nieprzejezdna jak pada deszcz :-)
Podjazd zaczyna się od zjazdu ;-), ale po przekroczeniu rzeczki od razu się "usztywnia" to znaczy pojawia się pierwsza piętnastka. Tak zupełnie bez ostrzeżenia zaczynają się spore redukcje aż w końcu łańcuch gości na największych zębatkach ... kasety. Im mniejsza prędkość, tym więcej much, to w czerwcu było dokuczliwe. Ładny widok na Skrzyczne ze szczytowej polany, jak również ciekawy odcinek 19% w środku lasu. Końcówka łagodniejsza, jeden lajtowy kilometr w porównaniu do trzech poprzednich. Niestety na sam szczyt wiedzie kawałek kamiennego traktu, ale warto tam dojechać bo jest bufet w schronisku z napojami, batonami i tarasem widokowym.
Cztery mocne kilometry, z których jeden piekielnie stromy (13%)
Dojazd również interesujący z czteroprocentową "rozgrzewką"

Słoneczny sobotni poranek

Po tym tekście zaczynamy mieć obawy o jakość asfaltu ...

Na szczęście obawy są nieuzasadnione :-)

Dalej już jest tylko las

Chwilami jest tak stromo, że nie brakuje pasażerów na gapę:

Na szczęście cel już blisko :-)
