Pagórki i Śnieżycowy Jar - 9.03.2008
Fotki z rajdu przez Wilczy Młyn i Kokoryczowe Wzgórze do Śnieżycowego Jaru, wzbogaconego o kilka nadwarciańskich pagórków. Dystans 103 km ze średnią 18.7 km/h i sumą przewyższeń 504 m.
© Michał Książkiewicz 2008
original
large
http://www.genetyk.com/galeria.html
C:\WINDOWS\Pulpit\20080309\
False
Default
16777215
0
16711680
255
6
5
False
Wilczy Młyn - 313 cm wody w Warcie oznacza, że tędy nie przejedziemy...
E:\2008_03_09\_Img_4407.jpg
Wybieramy zatem okrężną, ale wyżej połozoną drogę.
E:\2008_03_09\_Img_4408.jpg
Pociąg jedzie estakadą, a my -
E:\2008_03_09\_Img_4412.jpg
- dołem :-)
E:\2008_03_09\_Img_4414.jpg
Wzdłuż Warty dojeżdżamy do leśnej osady pod Radojewem, skąd atakujemy Kokoryczowe Wzgórze.
E:\2008_03_09\_Img_4418.jpg
Podjazd jest długi i stromy,
E:\2008_03_09\_Img_4421.jpg
zaś nawierzchnia brukowana.
E:\2008_03_09\_Img_4424.jpg
Pod koniec odbijamy do parku i leśnym duktem zdobywamy "szczyt".
E:\2008_03_09\_Img_4425.jpg
Ścieżka w obrębie kulminacji jest krótka, ale wygląda efektownie.
E:\2008_03_09\_Img_4430.jpg
Są też ruiny, które stają się okazją do wielu mało sensownych zdjęć "pod nastrojem chwili".
E:\2008_03_09\_Img_4434.jpg
Chwila zadumy na szczycie ...
E:\2008_03_09\_Img_4436.jpg
... i jedziemy dalej w kierunku Biedruska.
E:\2008_03_09\_Img_4439.jpg
Przed nami zjazd z Radojewa po pięknym, bo nowym asfalcie.
E:\2008_03_09\_Img_4445.jpg
Oto ten zjazd przy 50 km/h (ci co nie robili zdjęć jechali szybciej).
E:\2008_03_09\_Img_4446.jpg
Na dole spotykamy alternatywną grupę rowerzystów.
E:\2008_03_09\_Img_4449.jpg
Wszyscy jadą w jedynym słusznym kierunku - do Śnieżycowego Jaru.
E:\2008_03_09\_Img_4450.jpg
Tam jedziemy i my. Oto droga do Starczanowa.
E:\2008_03_09\_Img_4454.jpg
Do Starczanowa prowadzi przyjemny, trzykilometrowy podjazd z doliny Warty na wysoczyznę.
E:\2008_03_09\_Img_4457.jpg
O, w tym miejscu mi uciekają - złapię ich dopiero w Śnieżycowym Jarze.
E:\2008_03_09\_Img_4462.jpg
Z tego miejsca zazwyczaj widać odległy o 40 km elewator w Gądkach. Dzisiaj nie zobaczymy nawet Czerwonaka.
E:\2008_03_09\_Img_4480.jpg
Śnieżycowy Jar ma w zamyśle chronić śnieżycę wiosenną.
E:\2008_03_09\_Img_4483.jpg
Trafiliśmy na pełnię kwitnienia.
E:\2008_03_09\_Img_4486.jpg
Kwiaty są duże i dobrze rozwinięte.
E:\2008_03_09\_Img_4490.jpg
Przy okazji robimy sobie grupowe zdjęcie i ruszamy w dalszą drogę.
E:\2008_03_09\_Img_4495.jpg
Na mapie odnajduję poziomice, które w praktyce zamieniają się w fajne i szybkie zjazdy,
E:\2008_03_09\_Img_4498.jpg
a następnie również fajne, ale nieco mniej szybkie podjazdy, które przechodzą w ...
E:\2008_03_09\_Img_4499.jpg
błotniste wąwozy - jeszcze mniej fajne, ale bardziej pasujące do ogólnej scenerii i pory roku.
E:\2008_03_09\_Img_4502.jpg
Nowo powstały zbiornik wodny do gaszenia pobliskich lasów - oby nigdy się nie przydał.
E:\2008_03_09\_Img_4503.jpg
Wzgórza po drugiej stronie drogi, z których wypływa leśny potok.
E:\2008_03_09\_Img_4509.jpg
Atrakcyjnym podjazdem docieramy po raz drugi do Starczanowa.
E:\2008_03_09\_Img_4510.jpg
Nie jesteśmy sami na szlaku - dzisiaj spotykamy sporo innych rowerzystów i pieszych.
E:\2008_03_09\_Img_4511.jpg
Po wjechaniu na górę serwujemy sobie małą ale bardzo udaną pętlę przez nadwarciańskie górki do mostku na wspomnianym wcześniej potoku, wypływającym z pola koło Starczanowa.
E:\2008_03_09\_Img_4513.jpg
Potok płynie niczym górski strumień wartkim i krętym strumieniem w głęboko wciętym wąwozie.
E:\2008_03_09\_Img_4519.jpg
Oprócz potoku znajdujemy także białego psa, który właściwie już nie jest biały, a jak trochę jeszcze pobiega - będzie czarny.
E:\2008_03_09\_Img_4522.jpg
Na psa czekają pewnie jego właściciele, a na nas niewątpliwie czeka podjazd jarem do Starczanowa.
E:\2008_03_09\_Img_4526.jpg
Oto ten podjazd. Drogą po prawej wiedzie trakt do Śnieżycowego Jaru.
E:\2008_03_09\_Img_4529.jpg
Starczanowo po raz trzeci - tym razem zatrzymujemy się na dłużej (kiełbaski i grochówka).
E:\2008_03_09\_Img_4537.jpg
Posileni wyjeżdżamy ze Starczanowa traktem na Oborniki, spotykając po drodze kolejną gromadkę rowerzystów.
E:\2008_03_09\_Img_4538.jpg
Ciekawe, kiedy wybierzemy się na wspólny wyjazd? Pewnie zanim się to stanie ...
E:\2008_03_09\_Img_4540.jpg
... upłynie trochę wody w tym potoku (scena z filmu "Garmin prowadzi").
E:\2008_03_09\_Img_4545.jpg
Garmin prowadzi ... prosto na warciańskie bagna, zwane pieszczotliwie grodziskiem :-)
E:\2008_03_09\_Img_4550.jpg
Jest tutaj ciekawa trasa nad rzeką.
E:\2008_03_09\_Img_4553.jpg
Inetersujący widokowo dukt prowadzi nas tuż nad samą wodą,
E:\2008_03_09\_Img_4558.jpg
i sądząc po śladach jest lubiany przez rowerzystów.
E:\2008_03_09\_Img_4557.jpg
Zgodnie z oznakowaniem pomarańczowych kropek wjeżdżamy głęboko w las i dojeżdżamy ponownie w okolice Śnieżycowego Jaru.
E:\2008_03_09\_Img_4560.jpg
Na rozdrożu szlaków wybieramy wygodną drogę, która doprowadza nas na górną krawędź nadwarciańskiej skarpy.
E:\2008_03_09\_Img_4562.jpg
Tędy mieliśmy wrócić nad Wartę do szlaku zielonego, ale złośliwy los chciał inaczej ;-)
E:\2008_03_09\_Img_4568.jpg
Najpierw skończyła się droga ...
E:\2008_03_09\_Img_4569.jpg
... później, gdy już zaczęliśmy odwrót, skończył się hak
E:\2008_03_09\_Img_4571.jpg
Zaraz zaraz, ale gdzie on jest?
E:\2008_03_09\_Img_4576.jpg
Tutaj :-) Pękł na dwie równe części.
E:\2008_03_09\_Img_4577.jpg
Po naprawieniu usterki wróciliśmy z Bartkiem szosą do Poznania, zostawiając drugą połowę nadwarciańskich lasów na następną okazję ...
E:\2008_03_09\_Img_4583.jpg