Burza nad Poznaniem - 25 maja 2007
Mój pierwszy raz, czyli łapanie piorunów z małej, ale urokliwej burzy. Szkoda, że miejscówka kiepska, ale nie miałem w planie sesji fotograficznej - przez połowę spektaklu szukałem statywu :-)
© Michał Książkiewicz, 2007
large
medium
http://www.genetyk.com/galeria.html
C:\WINDOWS\Pulpit\20070525\
False
Terminal
0
16777215
32768
65280
5
4
False
Zdaje się, że do Poznania od strony Dopiewa zbliża się burza ...
E:\2007_05_25\Img_7188.jpg
Wiatr wieje z południa i muszę przerzucić się na północną stronę budynku :-)
E:\2007_05_25\Img_7195.jpg
O, powoli pioruny przechodzą na właściwą stronę
E:\2007_05_25\Img_7196.jpg
Z początku są trochę nieśmiałe, czekają na zaproszenie. Zwiększam przysłonę.
E:\2007_05_25\Img_7200.jpg
Ufff, ale rakieta!
E:\2007_05_25\Img_7204.jpg
Takie lubię najbardziej, są malownicze, nieprawdaż?
E:\2007_05_25\Img_7205.jpg
Pudło, poszedł z prawej. Szkoda...
E:\2007_05_25\Img_7210.jpg
Już koniec?
E:\2007_05_25\Img_7214.jpg
Nie, jeszcze nie koniec.
E:\2007_05_25\Img_7222.jpg
Jakże piękny akord na zakończenie.
Do następnej burzy :-)
E:\2007_05_25\Img_7232.jpg