Dolomity w długi weekend majowy 2006 r. Fotorelacja z wyprawy w Dolomity. Kilkanaście słynnych przełęczy i znane z pocztówek wysokogórskie krajobrazy. © Michał Książkiewicz 2007 original medium http://www.genetyk.com/galeria.html C:\WINDOWS\Pulpit\2006dolomity\ False Default 16777215 0 16711680 255 7 5 False 29 kwietnia 2006. Wysiadamy z pociągu na Przełęczy Brennero (1372 m). E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_0531.jpg Pierwszy zjazd na wyprawie liczy sobie aż 60 kilometrów. Celem jest kemping w Chiusa, 523 m. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_0534.jpg 30 kwietnia 2006. Z miasteczka Chiusa podjeżdżamy na Przełęcz Sella (2244 m). E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_0542.jpg Ośnieżone góry już na nas czekają. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_0553.jpg Szybko okazuje się, że w dolinie też leży śnieg. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_0556.jpg Szosa wspina się stromymi serpentynami. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_0575.jpg Pomimo nocnej burzy śnieżnej szosa jest idealnie odśnieżona. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_0590.jpg Świeży śnieg szybko topnieje, więc cykamy fotki póki jeszcze leży ;-) E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_0595.jpg Jedziemy pod wysokimi skałami góry Sella. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_0604.jpg Ich szczyty są tak wysoko, że haczą o nisko sunące chmury kłębiaste. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_0607.jpg Ze zboczy spadają lawiny śnieżne, ale na szczęście nie dochodzą do samej jezdni. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_0610.jpg A my jedziemy coraz wyżej i wyżej. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_0621.jpg Śniegu coraz więcej, góry coraz groźniejsze. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_0627.jpg Aż wreszcie za jednym z zakrętów ukazuje się ona - E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_0638.jpg - Przełęcz Sella, najwyższa przełęcz w Dolomitach. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_0675.jpg Słońce gdzieś za chmurami, ale mimo jego braku widoki sprawiają na nas duże wrażenie. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_0665.jpg Zjazd z przełęczy to kolejny rozdział Wielkiej Księgi Dolomitów. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_0683.jpg Chmury rozwiewają się. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_0690.jpg Przed nami szybki odcinek idealnie utrzymanej szosy. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_0693.jpg Z racji małego ruchu mamy na zakrętach całą szosę do dyspozycji. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_0707.jpg Słońce zaszczyca nas swoją obecnością. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_0734.jpg 1 maja 2006. Moena, 623 m. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_0740.jpg Jedziemy na Przełęcz Pellegrino (1918 m) w oparach porannej mgły. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_0747.jpg Temperatury umiarkowane, ale pragnienie doskwiera. Podjazd robi swoje. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_0757.jpg Ta przełęcz nie jest może tak spektakularna jak Sella, E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_0761.jpg ale też ma swój zimowy urok. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_0772.jpg Gotujemy strawę, korzystając z naturalnego źródła wody. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_0778.jpg right Przed zjazdem chwila namysłu ... E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_0783.jpg ... namysłu jak optymalnie wykorzystać tą prostą... E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_0784.jpg po czym Krzychu rozbija bank zgarniając całą pulę dla siebie ;-) E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_0791.jpg Na agrafkach Przełęczy Valles wyprzedza nas szosowiec ubrany jakby jechał na Majorkę. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_0807.jpg A tymczasem jedzie w królestwo śniegu i mrozu. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_0812.jpg Zakrętów na tej szosie nie brakuje. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_0817.jpg A każdy ma swój urok i niepowtarzalny charakter. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_0825.jpg Nadciąga peleton. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_0840.jpg Nie może zabraknąć grupowego zdjęcia - wszak to drugi dwutysięcznik wyprawy. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_0842.jpg Coś nam powoli zjada góry. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_0846.jpg Tutaj jeszcze pożeracze gór nie dotarły. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_0852.jpg Radość z podjazdu. A może z tego że zaraz się skończy ;-) E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_0869.jpg Zjadacze gór dzielnie pracują. To nasz widok z Passo di Rolle (1980 m). E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_0873.jpg Trwa wielka ofensywa. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_0879.jpg Uciekamy, bo robi się coraz ciemniej i ciemniej :-) E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_0883.jpg Idylliczny zjazd serpentynami po równym jak lustro asfalcie. Miły szelest opon aż pieści uszy. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_0891.jpg Uwaga! Ciasne zakręty. 35 ciasnych zakrętów. Ale frajda. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_0899.jpg Zabawa niezła. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_0904.jpg Pod wieczór docieramy do Mezzano (623 m). E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_0917.jpg 2 maja 2006. Zwijamy namioty i zaczynamy kolejny dzień rowerowania w Dolomitach. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_0937.jpg Niby się chmurzy, ale w sumie góry widoczne (Pale di San Martino, 3192 m). E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_0939.jpg Startujemy. Passo Cereda (1361 m) idzie na patelnię. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_0946.jpg Powietrze nie uciekło przez noc. To po prostu stromy kawałek szosy ;-) E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_0967.jpg Teraz widać, że jest pod górkę. 20% nachylenia. Idealnie pod sakwy. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_0974.jpg Rozjeżdżamy się po łące szukając szosy. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_0994.jpg Znaleźliśmy. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1003.jpg Passo Cereda. Zaczynają się widoki (na Piz di Sagron, 2486 m). E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1012.jpg Oraz zjazdy. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1017.jpg Tam nie pojedziemy. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1022.jpg Taki sobie zestaw rzeźb, rowerów i innych elementów tworzących ekspozycję. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1030.jpg W drodze na Forcella Aurine (1297 m). E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1038.jpg Ze zjazdu do Agordo. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1051.jpg Zielony zakamarek - dotarła tu wiosna :-) E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1075.jpg Poranek w Agordo zapowiada piękny dzień. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1086.jpg Toteż zaczynamy piękną wyrypę bez sakw. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1090.jpg To lubię. Na dworze ciepło, a na zdjęciach śnieg. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1096.jpg M. Civetta (3220 m) i jezioro Alleghe. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1104.jpg Trochę terenówki nie zaszkodzi ;-) E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1114.jpg Przejeżdżamy przez mostek ... E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1125.jpg right ... i wracamy na szosę. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1141.jpg M. Civetta po raz drugi. Tym razem w pełnej krasie. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1144.jpg Wspinamy się dzielnie na punkt widokowy Belvedere (1500 m). E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1149.jpg Galleria iluminata. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1152.jpg Dolina pod Marmoladą i położona w niej droga na Przełęcz Fedaia (tereny odwiedzone w 2003 roku). E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1154.jpg W tle M. Pelmo (3168 m). E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1180.jpg "Na tej opoce zbuduję kościół mój ..." E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1189.jpg M. Pelmo raz jeszcze, w drodze na Przełęcz Staulanza (1766 m). E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1203.jpg Szosa objeżdża górę serpentynami. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1215.jpg Na przełęczy. M. Civetta z drugiej strony. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1224.jpg Hmm, co to może być? E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1225.jpg Zjeżdżamy do rozstaju w Forno di Zoldo (930 m). E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1230.jpg Wyprzedzamy różnego rodzaju "pojazdy wolnobieżne". E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1237.jpg To co dobre szybko się kończy i zaczyna kolejny podjazd. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1244.jpg Przed nami Przełęcz Duran, wysoka na 1601 m. Znany i ceniony podjazd tutejszych wyścigów kolarskich. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1246.jpg W miare zdobywania wysokości wiosna ustępuje zimie E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1248.jpg Rzut okiem na góry podczas zjazdu do Agordo. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1255.jpg Kolejny dzień i zmiana scenerii. Wyjeżdżamy z Dolomitów. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1260.jpg Droga na południe biegnie pod skałami. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1271.jpg right Są wodospady. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1280.jpg right Kwitną drzewa. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1294.jpg I nie ma śniegu. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1301.jpg Przełęcz S. Boldo, 18 ciasnych agrafek. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1306.jpg Grupowe zdjęcie. Jest nas o dwójkę mniej, bo Tomek z Moniką pojechali skrótem żeby trochę odpocząć ;-) E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1310.jpg Zjazd to bajka. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1317.jpg Jedyna taka przełęcz w Europie, gdzie zakręty są w tunelach. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1320.jpg Polecam ten odcinek właśnie jako zjazd. Wtedy w tunelach nie dokuczają samochody. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1323.jpg Podjeżdżających ten widok może przerazić. Nachylenia są miejscami bardzo wymagające. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1327.jpg Kaskada tuneli już za nami. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1341.jpg Wracamy w Dolomity. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1351.jpg Autostrada dla odważnych. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1356.jpg right Jedziemy na przełęcz Fadalto. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1359.jpg Tak sobie. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1375.jpg Lago di S. Croce. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1391.jpg Zielona miejscówka na nocleg. Koniec pogawędki - zaczynamy powrót do Polski ;-) E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1395.jpg Łańcuch na blacie i droga na Przełęcz Cibiana (1530 m). E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1396.jpg Omszały wodospad. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1402.jpg Zielono mi, czyli dawno nie było śniegu na zdjęciach. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1408.jpg right Śnieg pod postacią płynną. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1410.jpg Tutaj też go nie ma ;-) E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1424.jpg A już wiem skąd się bierze tyle śniegu ;-) E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1429.jpg O, jest. Prawie na wyciągnięcie ręki. Forcella Cibiana "zdobyta". E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1441.jpg Jedziemy do Cortiny d'Ampezzo. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1449.jpg right Po drodze jeszcze przestroga, aby uważać na siebie. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1453.jpg right Trochę padało, więc wiezione na dnie sakw peleryny poszły w ruch. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1455.jpg Wąwóz z góry. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1459.jpg left Cortina d'Ampezzo to nie tylko cetrum turystyczne, ale także sanktuarium. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1463.jpg Ostatni dzień w Dolomitach, czyli grzejemy na pociąg. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1465.jpg Ściany pod Przełęczą Cimabanche. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1473.jpg Chmury są dla nas łaskawe i oddają góry. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1490.jpg Chciałbym mieć taką kałużę na codzień. Ale się nie da. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1496.jpg Tre Cime di Lavaredo. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1497.jpg Trasa rowerowa Lienz - Dobbiaco - Brunico (80 km). Jedziemy kawałkami. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1502.jpg Im niżej tym bardziej wiosennie. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1503.jpg Ostatni widoczek z Dolomitów. W Brixen wsiadamy do pociągu i wracamy do Polski. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1504.jpg Kolejowe tunele pod przełęczą Seefelder Sattel. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1525.jpg Lodowce z okien wagonu kolejowego. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1531.jpg Mijanka. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1538.jpg Jedziemy dalej. Trasa kolejowa jest niezwykle widokowa. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1548.jpg Przełęcz Seefelder Sattel (1185 m). Nie trzeba pedałować a zdjęcia są ;-) E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1573.jpg Zjeżdżamy na stronę niemiecką. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1582.jpg Okolice Mittenwald. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1610.jpg Skocznie w Garmisch-Partenkirchen. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1613.jpg Wiosenne kontrasty. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1614.jpg Lodowisko z widokiem na Alpy. Interesujące rozwiązanie. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1620.jpg Dworzec kolejowy. E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1621.jpg Też dworzec kolejowy ... Łączny dystans rowerowy na wyprawie 629 km. W pociągach 4 razy tyle ;-) E:\www_male\2006_dolomity1\images\IMG_1641.jpg