Czwarty wyskok alpejski - wrzesień 2004
Fotki z wrześniowej wyrypy po Alpach austriackich. Dużo wysokich dróg i przełęczy, nie wszystko w asfacie i betonie. Ładna słoneczna pogoda oraz bardzo szybkie zjazdy.
© Michał Książkiewicz 2007
original
medium
http://www.genetyk.com/galeria.html
C:\WINDOWS\Pulpit\2004alpy2\
False
Default
16777215
0
16711680
255
6
5
False
4 września 2004. Czwartą wyprawę alpejską zaczynam w Oberstdorfie.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9040001.jpg
Po 22 godzinach podróży prosto z pociągu na jeden z najtrudniejszych podjazdów świata. To się nazywa skok ;-)
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9040004.jpg
Droga na Nebelhorn. Było stromo, jest płasko. Co dalej?
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9040012.jpg
Maksymalne nachylenie 45%. Tyle samo co Malga Palazzo, najtrudniejszy podjazd świata. To w końcu który jest trudniejszy? Malga Palazzo czy Nebelhorn? Podjechałem oba i do dzisiaj nie wiem :-)
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9040037.jpg
Uporanie się z tymi ścianami kosztuje dużo sił i czasu.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9040048.jpg
Nebelhorn, asfalt kończy się przy schronisku (1932 m).
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9040059.jpg
W samą porę na górze.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9040062.jpg
Góry, góry wszędzie dookoła.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9040065.jpg
Zjazd jest tak stromy, że muszę mocno ograniczać prędkość. Korzystam z okazji i pstrykam nocną panoramę Oberstdorfu.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9040068.jpg
5 września 2004. Przede mną wymagający podjazd na przełęcz Riedbergpass.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9050078.jpg
Wyprzedza mnie grupka szosowców na wycieniowanych kolarkach.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9050081.jpg
Jadę na zachód przez takie pogórze. Podobno tuż przd Szwajcarią jest ciekawy wąwóz.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9050099.jpg
Wąwóz jak wąwóz, ale ta maszyna ...
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9050112.jpg
Wieczorem w wąwozie raczej ciemno - tym bardziej jak się wjedzie do tunelu zostawiwszy lampki w sakwie na dole ...
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9050124.jpg
Na szczęście tunel krótki :-)
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9050130.jpg
Galeria.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9050140.jpg
O, tam jest droga! Ale nią nie pojadę, bo nie wiem gdzie się zaczyna ;-)
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9050158.jpg
Z powrotem jest dużo łatwiej.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9050164.jpg
right
Mam widokową miejscówkę na nocleg. Nie przekraczając granicy oglądam sobie Szwajcarię.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9050169.jpg
6 września 2004. W dzień ta dolina prezentuje się mniej więcej tak. Płasko jak stół i dopiero po 50 km pojawiają się góry.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9060175.jpg
Nawracam na południowy wschód, bo tam jest więcej gór.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9060196.jpg
Zdobywam Przełęcz Furka (1761 m), ale austriacką a nie szwajcarską.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9060216.jpg
A z Furki zjeżdżam w kierunku następnego podjazdu.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9060001.jpg
Galerią wspinam się na Faschinajoch, wysoką na równe 1500 m n.p.m.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9060009.jpg
Chociaż na tabliczce jest 1486 - kto ma rację, tabliczka, mapa (1500 m), czy może altimetr - 1492 m?
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9060011.jpg
Napowietrzne serpentyny na zjeździe. Trzeba uważać ...
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9060019.jpg
W dół, coraz niżej i niżej.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9060024.jpg
No i w końcu jestem na dole, w Bludenz. Wieczorne słońce oświetla skalne urwisko.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9060033.jpg
7 września 2004. Silvretta Hochalpenstrasse.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9070043.jpg
Tego dnia mijam wielu rowerzystów.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9070051.jpg
Zza tamy wyłaniają się ośnieżone góry.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9070053.jpg
To był długi podjazd serpentynami.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9070056.jpg
Tutaj dolna część podjazdu.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9070057.jpg
Urwisko przed przełęczą.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9070061.jpg
Ale to jeszcze nie koniec wspinaczki.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9070067.jpg
Teraz jest koniec :-) Przełęcz Bielerhöhe (2032 m).
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9070071.jpg
Lodowce to częsty element tutejszego krajobrazu.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9070073.jpg
Moja maszyna. Szosowe opony 1.2 cala.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9070076.jpg
Zjeżdżam na stronę wschodnią, do rozstaju na przełęcz Zeinisjoch.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9070081.jpg
Po osiągnięciu przełęczy Zeinisjoch (1842 m) wspinam się jeszcze wyżej.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9070093.jpg
Przełęcz Verbellner Winterjöchli (2270 m).
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9070104.jpg
Po cofnięciu się do rozstaju w dolinie atakuję mgliste trawersy na Przełęcz Gibaualpe (2284).
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9070112.jpg
Przez grzbiet przechodzą ciemne chmury. Zjeżdżam na przełęcz Zeinisjoch.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9070116.jpg
8 września 2004. Jezioro zaporowe na przełęczy Zeinisjoch (1842 m).
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9080123.jpg
Zaczyna się kolejny, słoneczny dzień.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9080124.jpg
24% szosy
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9080132p.jpg
Wysokogórska sceneria powyżej Ischgl.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9080133p.jpg
Wspinam się stromą szutrową drogą wzdłuż wyciągów narciarskich.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9080138p.jpg
Przełęcz Innerviderjoch (2702 m).
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9080144p.jpg
Przełęcz została w dole, droga idzie jeszcze wyżej.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9080146p.jpg
Podjazd wzdłuż wyciągu jest bardzo stromy i wymagający. Chwilami 40% nachylenia.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9080148p.jpg
Kilka ruchów korbą i wjeżdżam na szczyt - Palinkopf (2864 m).
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9080152p.jpg
Jestem wysoko, to prawda - ale otaczają mnie jeszcze potężniejsze góry :-)
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9080007p.jpg
Szosowe opony całkiem nieźle dają radę na tych kamiennych szutrówkach.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9080012p.jpg
Wracam na przełęcz Innerviderjoch i atakuję kolejną górkę.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9080016p.jpg
Greitspitz (2872 m) - to najwyżej położone miejsce w Austrii, gdzie da się wjechać rowerem.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9080018p.jpg
Autoportret na szczycie.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9080024p.jpg
Tędy zjadę do Idalpe.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9080026p.jpg
Ale jeszcze nie było pamiątkowego zdjęcia. Greitspitz 2872 m n.p.m.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9080028.jpg
To był mój podjazd. Ta wyciosana szutrówkami góra to Palinkopf (2864 m).
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9080031.jpg
Iluzoryczna osłona przed spadnięciem w przepaść podczas zbyt szybkiego zjazdu.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9080032.jpg
Krzyż na północnym wierzchołku Greitspitz.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9080037.jpg
Kiedy zaczynam zjazd, okazuje się że wybrałem prawidłowy kierunek jazdy. To podejście miałem z górki :-)
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9080044p.jpg
Kamienny ogródek w okolicy przełęczy Viderjoch (2737 m).
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9080055p.jpg
Witamy na asfalcie! Tym razem na koniec dnia szosa, a nie szuter.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9080060p.jpg
9 września 2004. Nowy dzień i nowy podjazd. Kaunertaler Gletscherstrasse.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9090065-1.jpg
Lodowce nad jeziorem - czemu nie?
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9090063-1.jpg
Cały podjazd ma ponad 40 kilometrów, ale tylko kilkanaście powyżej 10%.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9090068-1.jpg
Dość szybko pozbywam się lasu i osiągam piętro hal górskich.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9090001-1.jpg
Podjazd jest naprawdę długi, a góra ogromna.
Jezioro, które było w połowie drogi znika już po prawej stronie horyzontu.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9090005-1.jpg
Na lodowiec docieram pod wieczór, kiedy słońce kładzie już długie cienie na zboczach.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9090011-1.jpg
Trochę mnie razi ;-)
Asfalt kończy się na wysokości 2750 m, a szuter na poziomie 2829 m. Greitspitz ze swoimi 2872 m pozostaje niepokonany!
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9090013-1.jpg
Kiedy tak oglądam gładką taflę trasy narciarskiej nutruje mnie pytanie - jak wysoko bym dojechał, gdybym miał kolce?
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9090017-1.jpg
Obrywające się grzędy seraków i wykruszone bloki skalne większe niż domki kempingowe - to wszystko z oddali wydaje się takie niepozorne ;-)
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9090023-1.jpg
No dobra, jadę w dół bo noc się bliża a zjazd też trochę trwa. Zwłaszcza jak ma 40 kilometrów...
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9090028-1.jpg
10 września 2004. Przełęcz Pillerhöhe (1558 m).
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9100037.jpg
Szosa to nie tylko samochody i palące słońce.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9100056.jpg
Ciekawskie są ;-)
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9100061.jpg
Rozstaj na dwa lodowce. Wpierw ten prawy (Rettenbachferner).
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9100063.jpg
Serpentynami do góry.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9100067.jpg
Aż droga zniknie pod lodem na wysokości 2850 m. Dalej się nie da, jest jedynie wąska piesza ścieżka na raki i czekan.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9100074.jpg
Drugi z lodowców - Tiefenbachferner - okazuje się być najwyżej położonym asfaltem w Alpach (2829 m).
To duża niespodzianka. Altimetr pokazuje 2822 m, czyli niewątpliwie powyżej 2800 m.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9100080.jpg
right
11 września 2004. Wyprawę zacząłem wielkim skokiem i takoż zakończę. Trzy przełęcze w 1 dzień to nie lada wyzwanie. Pociąg z Innsbrucka odjeżdża o 20-tej :-)
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9110081.jpg
Timmelsjoch, 2509 m. To niebywałe, ale na tej wyprawie jeszcze nie widziałem deszczu!
Osiem słonecznych dni pod rząd w Alpach to niezły fart. Z jasnej karnacji zrobiła się brązowa :-)
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9110090.jpg
Ufff, ale będzie zjazd. Trzeba uważać, żeby sobie krzywdy nie zrobić. Co prawda lotem bliżej, ale ...
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9110092.jpg
Niska betonowa barierka. Jakaś taka porysowana, miejscami jej już nie ma. Długo z górki ;-)
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9110001.jpg
Zakręty coraz ciaśniejsze, a samochodów przybywa.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9110004.jpg
Widok z dołu może odebrać chęć do jazdy tym, co atakują od włoskiej strony.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9110008.jpg
No, a to druga przełęcz dnia. Długi trawers - dobry na zjazd, na podjeździe trochę się nudzi.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9110010.jpg
Ale nic, jadę do góry - co mi pozostało? Kupić motor?
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9110013.jpg
Krajobraz podobny do Timmelsjoch, tylko wysokości znacznie mniejsze.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9110014.jpg
Jaufenpass (2094 m). Druga przełęcz dnia i ostatnia obfotografowana przełęcz wyprawy.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9110016.jpg
Chmurzy się - już wiem, że na Brennerpass podjadę w deszczowej pogodzie. Póki co jeszcze widać kawałek gór.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9110017.jpg
Zjazd z Jaufenpass do Sterzing jest szybki, a liczne zakręty bardzo dobrze ubezpieczone.
Do rekordu prędkości z Kaunertaler Gletcherstrasse brakuje mi kilku km/h. Szkoda ;-)
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9110022.jpg
W pociągu wstępnie podsumowuję wyprawę.
Dystans - 794 km. Podjazdy - 17348 m. Wrażenia - bezcenne.
E:\www_male\2004_alpywrz1\images\P9120023.jpg