18-20 października 2002. Gorce, Pieniny i Podtatrze.
Mini foto-relacja z trzydniowego październikowego wypadu w góry. Jechaliśmy z Chabówki przez Turbacz, Przełom Dunajca, Małe Pieniny i Spiską Magurę do Zakopanego. Takie jesienne zapoznanie z górami.
© Michał Książkiewicz 2007
original
medium
http://www.genetyk.com/galeria.html
C:\WINDOWS\Pulpit\2002turbacz\
False
Default
16777215
255
16711680
255
6
5
False
18 października 2002. Docieramy nocnym pociągiem z Poznania do Chabówki i wjeżdżamy czerwonym szlakiem z Rabki na Turbacz (1314 m). Towarzysząca nam od Poznania ulewa zamienia się w śnieżycę.
E:\www_male\2002_turbacz1\images\2002_08_01.jpg
Po deszczowym podjeździe czeka nas śnieżny zjazd. Każdy korzeń wydaje się taki duży i groźny ;-)
E:\www_male\2002_turbacz1\images\2002_08_04.jpg
Trochę zimy jesienią. Zjeżdżamy niebieskim szlakiem do Łopusznej.
E:\www_male\2002_turbacz1\images\2002_08_05.jpg
19 października 2002. Wstajemy o poranku i zwiedzamy Przełom Dunajca.
E:\www_male\2002_turbacz1\images\2002_08_09.jpg
Wygodna trasa rowerowa wije się nad słowackim brzegiem rzeki, z widokiem na Trzy Korony, Sokolicę i wiele innych mniejszych skałek.
E:\www_male\2002_turbacz1\images\2002_08_12.jpg
Przez gęste mgły powoli przebijają się promienie słoneczne. Dzisiaj dzień bez deszczu i śniegu :-)
E:\www_male\2002_turbacz1\images\2002_08_18.jpg
Jesień w tym roku przyszła dużo wcześniej niż zwykle i mało już kolorowych drzew.
E:\www_male\2002_turbacz1\images\2002_08_20.jpg
A Dunajec opływa kolejne skały i wcale się tym nie przejmuje ...
E:\www_male\2002_turbacz1\images\2002_08_23.jpg
Osobita i Wylizana. Nie mylić z Osobitą w Tatrach Zachodnich :-)
E:\www_male\2002_turbacz1\images\2002_08_28.jpg
Pod gładziami Wylizanej wiedzie droga na Leśnicką Przełęcz - ale tamtędy pojedziemy następnym razem.
E:\www_male\2002_turbacz1\images\2002_08_30.jpg
Dzisiaj mamy w planie szlak niebieski przez Małe Pieniny. Wdrapujemy się na Szafranówkę, z której oglądamy Trzy Korony.
E:\www_male\2002_turbacz1\images\2002_08_31.jpg
Położona w dole Szczawnica powoli zmienia się w duże miasto.
E:\www_male\2002_turbacz1\images\2002_08_32.jpg
Pieniński Park Narodowy jesienią. Chwilami zza chmur wychodzi słońce. Ale fajnie :-)
E:\www_male\2002_turbacz1\images\2002_08_37.jpg
Tam powinny być Tatry Wysokie. Pewnie są do dzisiaj, ale nie zawsze widoczne :-)
E:\www_male\2002_turbacz1\images\2002_09_01.jpg
Kontynuujemy wycieczkę szlakiem niebieskim, który chwilami przypomina wykoszony trawnik pola golfowego.
E:\www_male\2002_turbacz1\images\2002_09_03.jpg
Docieramy tak do Durbaszki (942 m), skąd zjeżdżamy do Jaworek urokliwą drogą przez Czerszlowe Skałki.
E:\www_male\2002_turbacz1\images\2002_09_05.jpg
Przy okazji oglądamy Wąwóz Homole i wracamy na nocleg do Sromowców Niżnych.
E:\www_male\2002_turbacz1\images\2002_09_11.jpg
20 października 2002. Słoneczny poranek, wreszcie widzimy Tatry. Już ośnieżone :-)
E:\www_male\2002_turbacz1\images\2002_09_13.jpg
Po godzinie w Tatrach nieprzyjemnie się chmurzy i posypuje śniegiem...
E:\www_male\2002_turbacz1\images\2002_09_15.jpg
Przez Niedzicę i Kacwin opuszczamy Polskę i zaczynami długi podjazd na Przełęcz Przysłop (1150 m) ulokowaną na zapomnianym grzbiecie między Pieninami a Tatrami. W tle Pasmo Lubania.
E:\www_male\2002_turbacz1\images\2002_09_16.jpg
Podjazd na Przełęcz Przysłop to szutrowo-asfaltowa droga z widokiem na Tatry Bielskie.
E:\www_male\2002_turbacz1\images\2002_09_19.jpg
Przełęcz jest ulokowana wysoko, więc asfalt pokrywa tzw. "czarny lód" - niezwykle śliska warstwa zamarzniętej wody.
E:\www_male\2002_turbacz1\images\2002_09_20.jpg
Tatry Bielskie z Przełęczy Przysłop (1150 m).
E:\www_male\2002_turbacz1\images\2002_09_24.jpg
Widać także polską część Tatr Wysokich - Rusinową Polanę, Wołoszyn i dalszą część grani, po której biegnie szlak Orlej Perci. Na rower się nie nadaje :-) ale popatrzeć można.
E:\www_male\2002_turbacz1\images\2002_09_30.jpg
Tatry Bielskie w całej okazałości. Czas jechać, bo do pociągu z Zakopanego już tylko dwie godziny, a droga daleka.
E:\www_male\2002_turbacz1\images\2002_09_33.jpg
Z serpentyn szosy na Wierch Porońcu oglądamy kolejny raz polską część Tatr Wysokich. Zima w pełni, z chmur wypada kaszka krupy śnieżnej. Zjeżdżamy do Zakopanego.
E:\www_male\2002_turbacz1\images\2002_09_37.jpg
Ostatni widok na góry. Kilkanaście minut później pakujemy się do pociągu pośpiesznego relacji Zakopane - Poznań. Górska trzydniówka dobiega końca. 194 kilometry dystansu i 3595 metrów przewyższenia w deszczu, słońcu i śnieżnej zawieji :-)
E:\www_male\2002_turbacz1\images\2002_10_03.jpg