Słowacja - długi weekend majowy 2002 r. Fotorelacja z wyprawy na Słowację, mojej pierwszej górskiej wycieczki rowerowej. Pojechaliśmy na takie wstępne rozpoznanie, które zamieniło się w konkretną pagórkowatą eskapadę. © Michał Książkiewicz 2007 original medium C:\WINDOWS\Pulpit\slowacja2002\ False Default 16777215 0 16711680 255 6 5 False 27 kwietnia 2002. Początek tygodniowej wyprawy na Słowację. Zakopane wita mnie deszczową pogodą. Paweł miał jechać ze mną, ale się spóźnił na pociąg i dojedzie wieczorem. I tak leje, więc wiele nie straci... E:\www_slowacja2002_1\images\100056_02.jpg Podjeżdżam na Gubałówkę przez Kotelnicę. Błoto, ale opony czyste :) E:\www_slowacja2002_1\images\100056_04.jpg Po osiągnięciu grzbietu pojawia się asfalt. Nie było go w 1997 roku, kiedy tędy szliśmy. Miły bonus w tą szarugę :-) E:\www_slowacja2002_1\images\100056_05.jpg Deszczowy zjazd z Gubałówki do Chochołowa nie był ekscytujący, ale kaczeńce rosnące przy szosie na Orawice trochę to wynagrodziły ;-) E:\www_slowacja2002_1\images\100056_06.jpg Osobita (1687 m) z polany w Orawicach, w drodze na Przełęcz Borek (940 m) E:\www_slowacja2002_1\images\100056_09.jpg Ze zjazdu z Przełęczy Borek do Zuberca otwiera się widok na Tatry Zachodnie. Chmurzy się, bo zbliża się spora ulewa. E:\www_slowacja2002_1\images\100056_11.jpg Z tego miejsca widać także wspomnianą już Osobitą. Na dole, w Zubercu spotykam się z Pawłem, który w końcu jakoś dojechał. E:\www_slowacja2002_1\images\100056_13.jpg 28 kwietnia 2002. Podjazd z Zuberca na Sedlo pod Bielou Skalou. Widok na Brestową i Siwy Wierch, stanowiące końcowy fragment grzbietu Tatr Zachodnich. E:\www_slowacja2002_1\images\100056_14.jpg Sedlo pod Bielou Skalou (938 m). Panorama Gór Choczańskich. Ten nieco ośnieżony szczyt w tle to Wielki Chocz (1608 m). E:\www_slowacja2002_1\images\100056_16.jpg Szosa pnie się dalej, w kierunku Przełęczy Zawozy. Z serpentyny można dostrzeć bardzo stromy podjazd z Hut do wsi Małe Borowe, mający bez mała 20% nachylenia. Może kiedy indziej :-) E:\www_slowacja2002_1\images\100056_17.jpg Przełęcz Zawozy (Kvacianske sedlo, 1097 m). W tle grzbiet Tatr Niżnych, odległy o 50 kilometrów... E:\www_slowacja2002_1\images\100056_19.jpg To będzie długi zjazd - ta nitka szosy trawersująca polanę to jego dolna połowa. E:\www_slowacja2002_1\images\100056_20.jpg Przed zjazdem jednak krótki wyskok na Ostry Wierch (1128 m). Spore urwisko. W dole Kvacianska dolina. E:\www_slowacja2002_1\images\100056_23.jpg Panorama Kotliny Liptowskiej z Ostrego Wierchu. Jezioro Liptowskie, a za nim grzbiet Wielkiej Fatry i Tatr Niżnych. E:\www_slowacja2002_1\images\100056_24.jpg Zbliżenie na ściany Ostrego Wierchu. Rezerwat przyrody - nie można się wspinać ;-) E:\www_slowacja2002_1\images\2002_01_01.jpg Zabawy zoomem, czyli Jezioro Liptowskie ponownie. E:\www_slowacja2002_1\images\2002_01_04.jpg Zjechaliśmy na dół do tej Kvacianskiej doliny. Pod liśćmi leży jeszcze sporo śniegu. Mogę pokazać, że moje opony się go nie boją :-) E:\www_slowacja2002_1\images\2002_01_08.jpg Wąwóz wije się przez kilka kilometrów, zaś droga wiedzie chwilami tuż nad samą skarpą. Widać jej fragment po lewej stronie. E:\www_slowacja2002_1\images\2002_01_09.jpg Takie sobie skałki. E:\www_slowacja2002_1\images\2002_01_11.jpg Kvacianska dolina kończy się skalną bramką. Wyżej jest zupełnie inny krajobraz. E:\www_slowacja2002_1\images\2002_01_14.jpg O, to ten krajobraz. Płasko, ale z ładnym widokiem na Wielki Chocz, najwyższy wierzchołek Gór Choczańskich. Będziemy go w kolejne dni widzieć z różnych stron. E:\www_slowacja2002_1\images\2002_01_16.jpg Po wtarganiu się (dosłownie) na Diel (1051 m) możemy ze spokojem oddać się kontemplowaniu panoramy Tatr Zachodnich. Z tej strony wyglądają zupełnie inaczej, niż od Zuberca. Ukośna linia w poprzek ciemnozielonej góry to szosa na Przełęcz Zawozy, którą jechaliśmy. Teraz dopiero widać, jak to było wysoko :-) E:\www_slowacja2002_1\images\2002_01_18.jpg 29 kwietnia 2002. Podjeżdżamy z Dolnego Kubina szosą na Kubińską Halę ... E:\www_slowacja2002_1\images\2002_01_19.jpg ... po to, żeby obejrzeć Tatry Zachodnie z większej odległości. E:\www_slowacja2002_1\images\2002_01_20.jpg Po zjechaniu z powrotem w dolinę Orawy. Linia kolejowa do Trsteny (Trzciany). E:\www_slowacja2002_1\images\2002_01_26.jpg Wiosna w górach przychodzi zawsze później, niż na nizinach. W tym roku wyjątkowo późno. E:\www_slowacja2002_1\images\2002_01_28.jpg Wieczorny gość zajrzał na polanę. Chyba się ździwił. Ja zresztą też :) E:\www_slowacja2002_1\images\2002_01_32.jpg Próba podjechania do Chaty pod Chlebom w Małej Fatrze kończy się fiaskiem, czyli utknięciem w zaspach śnieżnych. Na otarcie łez panorama po zachodzie słońca i zjazd po oblodzonych kamieniach. E:\www_slowacja2002_1\images\2002_01_35.jpg 30 kwietnia 2002. Przełom Orawy po raz drugi. Po deszczowej nocy nastaje pochmurny dzień. E:\www_slowacja2002_1\images\2002_01_36.jpg Jedzie pociąg z daleka. Chmury się powoli rozwiewają. E:\www_slowacja2002_1\images\2002_02_02.jpg Elektrownia wodna w Lipowcu. E:\www_slowacja2002_1\images\2002_02_05.jpg Wjeżdżamy na Martinske hole (1250 m). Fajnie, wysoko, tylko czemu po zachodzie słońca? E:\www_slowacja2002_1\images\2002_02_09.jpg Mimo późnej pory udaje się co nieco zobaczyć. Gniazdo Krywania w Małej Fatrze. W tej górnej, białej części jest Chata pod Chlebom do której nie udało się dojechać poprzedniego dnia. E:\www_slowacja2002_1\images\2002_02_12.jpg Turcianska kotlina, a za nią Wielka Fatra. Jeszcze w śniegu. Ludzie już zapalają światła w oknach, a my jeszcze mamy kilkanaście kilometrów przed sobą. Dobrze, że z górki :) E:\www_slowacja2002_1\images\2002_02_13.jpg Nocna panorama Martina ze zjazdu po ciemku. Niby jedziemy z górki, ale jakoś tak powoli. Paweł nie ma lampki, a nie ma też księżyca, jakoś tak ciemno. E:\www_slowacja2002_1\images\2002_02_21.jpg 1 maja 2002. Dzień wolny od pracy. Czyli jeździmy poniżej poziomicy 1000 m! E:\www_slowacja2002_1\images\2002_02_24.jpg Stokówka przez Ostry grun w Małej Fatrze. Tutaj nie ma śniegu i są ładne widoki na góry. E:\www_slowacja2002_1\images\2002_02_27.jpg Zjeżdżamy na samo dno Turczańskiej Kotliny, łapiąc przy okazji kapcia. Dzięki temu robię zdjęcie - tak by mi się nie chciało ;-) E:\www_slowacja2002_1\images\2002_02_29.jpg 2 maja 2002. Zwiedzamy ruiny zamku w Blatnicy ... E:\www_slowacja2002_1\images\2002_02_35.jpg ... oraz eksplorujemy Gaderską Dolinę. Z powrotem jest fajny szybki zjazd, na którym żegnam się z lampką. Gdy przelatuję nad belką, lampka wyskakuje jak z procy a potem z hukiem ląduje na kamieniu. E:\www_slowacja2002_1\images\2002_02_36.jpg Główny grzbiet Wielkiej Fatry z Gaderskiej doliny (910 m). E:\www_slowacja2002_1\images\2002_02_37.jpg Mała Fatra, ta część z Krywaniem. Jak widać wciąż mamy dobrą widzialność. Ogólnie padało tylko raz, w nocy, więc niepotrzebnie wozimy te kurtki, polary, rękawiczki itp. E:\www_slowacja2002_1\images\100067_01.jpg Podjeżdżamy na przełęcz - Sedlo Maly Sturec (890 m). Trochę to zajmuje, bo długo trawimy suchą pizzę, którą kupiliśmy w Turcianskich Teplicach. Potem, po strawieniu pizzy i "zdobyciu" przełęczy zjeżdżamy na nocleg w Jeleńcu. E:\www_slowacja2002_1\images\100067_03.jpg 3 maja 2002. Mosty śnieżne w drodze na przełęcz Vel'ky Sturec (1010 m). E:\www_slowacja2002_1\images\100067_04.jpg To jest niewątpliwie ciężki podjazd. Ponad 32 stopnie w cieniu, wypalony słońcem szutrowy trakt i puste bidony. Bywało lepiej - chociaż widoki są niepodważalnie piękne. E:\www_slowacja2002_1\images\100067_05.jpg To będzie nasz zjazd. Fajny, co? E:\www_slowacja2002_1\images\100067_06.jpg A to był nasz podjazd :-) W tle masyw oznaczony na mapie jako Kremnicke Vrchy. Położony 70 km na południe. E:\www_slowacja2002_1\images\100067_07.jpg Znacznie bliżej, jak na wyciągnięcie ręki jest grzbiet Wielkiej Fatry. E:\www_slowacja2002_1\images\100067_09.jpg No dobra, czas się zabrać za konkrety, czyli zjazd - bo droga daleka. E:\www_slowacja2002_1\images\100067_10.jpg A, byłbym zapomniał - po drodze jeszcze jaskinia. E:\www_slowacja2002_1\images\100067_12.jpg Ogólnie rzecz biorąc oglądamy różne ciekawostki. To na przykład Wilcza Skała nad Białym Potokiem. Taka okazja na duży skok. E:\www_slowacja2002_1\images\100067_15.jpg a tutaj Wilkoliniec i rezerwat architektury ludowej. E:\www_slowacja2002_1\images\100067_16.jpg ... przy okazji tez trudny podjazd na przełęcz Malinne E:\www_slowacja2002_1\images\100067_17.jpg Góra Sidorovo (1099 m) - to już wygląda znacznie lepiej. E:\www_slowacja2002_1\images\100067_20.jpg Widok z Przełęczy Malinne na pokonane serpentyny. W oddali Niskie Tatry. Zjeżdżamy do Ruzomberoka bo już tyle razy oglądaliśmy zachód słońca na szlaku, że dzisiaj możemy go kontemplować w schronisku. E:\www_slowacja2002_1\images\100067_22.jpg 4 maja 2002. Ruiny zamku w Likawce. E:\www_slowacja2002_1\images\100067_25.jpg Ruin ciąg dalszy. Zwiedzanie jest utrudnione, bo trzeba forsować kraty. E:\www_slowacja2002_1\images\100067_28.jpg Nie ma jednak zabezpieczeń, których nie dałoby się obejść. Więc wywalczone trzecie zdjęcie. E:\www_slowacja2002_1\images\100067_30.jpg O, tego jeszcze nie było - Szipska Fatra. Dużo wapiennych skałek. E:\www_slowacja2002_1\images\100067_32.jpg A tutaj Tatry Zachodnie od Osobitej aż po Brestową, widziane z grzbietu Hradoka (nad Komjatną). Kolosalny skrót drogi względem szosy. E:\www_slowacja2002_1\images\100067_36.jpg Mała Fatra, ale tym razem fotografowana od wschodniej strony. E:\www_slowacja2002_1\images\100067_37.jpg Zjazd z Hradoka do Parnicy to była bardzo szybka (50-60 km/h) i wygodna droga gruntowa. Polecam, zza grzbietu wyłania się Wielki Chocz. Po drodze siedzą węże i gryzą opony. Paweł łata, ja nie :-) E:\www_slowacja2002_1\images\0910_02.jpg 5 maja 2002. Na przełęczy Lutiska (680 m). Wysokości coraz mniejsze ... E:\www_slowacja2002_1\images\0910_03.jpg Przełęcz Myto (Zwardońska) (701 m). Zjeżdżamy do Żywca na pociąg do Poznania. Pierwsza górska wyprawa dobiega końca. Całkowity dystans tych paru dni to 644 km przy 9863 m sumarycznego przewyższenia. E:\www_slowacja2002_1\images\0910_05.jpg